Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 19 listopada 2012

i hate Monday !!

Dzisiaj wstałam rano po cudownym weekendzie na dźwięk cholernego budzika , Aż chciało mi się płakać , 5.30am a tu to dryyyyyyń nad uchem , myślałam że rzucę za okno telefonem ;c . Wkońcu poszłam z obraną majestatu do łazienki by się wyszykować , wykonałam rutynowe czynności  : umyłam i wytonizowałam buźkę , umyła ząbki  , nałożyłam kremik i poszłam zrobić kawkę , poszłam się ubrać , wypiłam pyszne karmelowe latte i znów poszam do łazienki by uczesać włoski i wykonać makijaż. Nie chciało mi się tak malować że nałożyłam tylko podkład , puder i białą kredkę na linie wodną i oczywiście tusz ;) Włoski w roztrzepany kok , idealna fryzura do dresów  :D ale w weekend byłam na urodzinkach cioci i chciałabym wam zademonstrować pare zdjęć . Mam nadzieje że spodoba wam się mój strój ; ) 

 Jeszcze nie może zabraknąć zdjęcia z moją Lilianką  ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz